Moim zdaniem ta historia jest bardzo szczera!!! Czasem idą drzazgi, które boleśnie wbijają się pod skórę, czasami lecą paprochy wpadając do oczu, więc te zaczynają łzawić, czasem przyjemnie się tli, dając odrobinę ciepła, a czasem spektakularnie płonie paląc na popiół. Fragmenty życia przedstawione w częstych retrospekcjach, narysowane są różnymi stylami oraz technikami, od dziecięcych bazgrołów kredką, poprzez ołówkowy szkic, rysunek techniczny, po malarskie impresje.
To rysunkowe opowiadanie jest zdecydowanie jednym z najlepszych polskich komiksów wydanych w tym roku, absolutną topką krajowych obyczajówek oraz queerową (o)powieścią graficzną na światowym poziomie!!! Śmiem podejrzewać, że haniebny nakład 300 egzemplarzy jest sprytnym posunięciem wydawniczym, gdyż Mandioca po szybkim wyprzedaniu na pniu wszystkich egzemplarzy, wyrzeźbi drugie wydanie z ekstra bonusami oraz dodatkową historią.




.jpg)
.jpg)
.jpg)














