Pyry? Obsypane!
Włoszczyzna? Jest!
Śmieci? Spalone!
Broda? Cała w fiołkach!
środa, 24 kwietnia 2013
czwartek, 18 kwietnia 2013
Ogłoszenie w "Metrze"
W dzisiejszym "Metrze" wśród wielu ogłoszeń ukazało się jedno dla mnie!
Chyba dla mnie :)
Nie to zakreślone, tylko piętro wyżej ;D
Chyba dla mnie :)
Nie to zakreślone, tylko piętro wyżej ;D
wtorek, 16 kwietnia 2013
Inna Warszawa
NIE LUBIĘ WARSZAWY!!!
Wielokrotnie już o tym mówiłem i pisałem.
Wielkomiejski szum, zgiełk i gwar bezlitośnie szarpią boleśnie naciągnięte nitki nerwów.
Staram się wtedy wypaść z cywilizacyjnego toru, w poszukiwaniu zacisznych miejsc oraz magicznych momentów.
Gdzie wyschnięte baseny łakną wody niczym kania dżdżu,
a zalane place zabaw opanowują kajakarze.
Do życia budzą się gigantyczne ślimaki,
wśród traw spacerują betonowe kozły,
żelaznymi ścieżkami wędrują monstrualne gąsienice,
a w pniach drzew pasą się biedronki.
Zapominam wtedy gdzie rzeczywiście jestem, by poczuć się wolny niczym ptak.
Wielokrotnie już o tym mówiłem i pisałem.
Wielkomiejski szum, zgiełk i gwar bezlitośnie szarpią boleśnie naciągnięte nitki nerwów.
Staram się wtedy wypaść z cywilizacyjnego toru, w poszukiwaniu zacisznych miejsc oraz magicznych momentów.
Gdzie wyschnięte baseny łakną wody niczym kania dżdżu,
a zalane place zabaw opanowują kajakarze.
Do życia budzą się gigantyczne ślimaki,
wśród traw spacerują betonowe kozły,
żelaznymi ścieżkami wędrują monstrualne gąsienice,
a w pniach drzew pasą się biedronki.
Zapominam wtedy gdzie rzeczywiście jestem, by poczuć się wolny niczym ptak.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Oziębła wiosna
Brnąc rowerem przez topniejące w ekspresowym tempie zaspy, szukam wiosny której podobno nie ma, a ja twierdzę, że przyszła już jakieś pół miesiąca temu, tylko się nieźle maskuje i ukrywa.
Głęboko w lesie, gdzie słońce słabiej dociera, pokrywa śnieżna jest jeszcze spora,
ale już na polach ziemka wyłania się całymi placami,
tak jak zielone, omszałe kamienie.
Wczoraj to nawet skowronka słyszałem, o biednych żurawiach, bocianach i gęsiach, które przyleciały już miesiąc temu nie wspominam, bo zdziwiły się chyba jeszcze bardziej niż ludzie.
Strumieniami woda coraz żwawiej zasuwa,
mrówki grupowo wygrzewają się w cieple dnia,
żaby opalają sobie brzuszki,
dziki żerują w przydrożnych rowach,
gdzie spod śniegu wystają skarby cywilizacji.
Nawet Paskuda powróciła na swoje dawne miejsce.
WIOSNA!!! ;D
Tymczasem Ofelionowi właśnie stuknął setny odcinek.
Głęboko w lesie, gdzie słońce słabiej dociera, pokrywa śnieżna jest jeszcze spora,
ale już na polach ziemka wyłania się całymi placami,
tak jak zielone, omszałe kamienie.
Wczoraj to nawet skowronka słyszałem, o biednych żurawiach, bocianach i gęsiach, które przyleciały już miesiąc temu nie wspominam, bo zdziwiły się chyba jeszcze bardziej niż ludzie.
Strumieniami woda coraz żwawiej zasuwa,
mrówki grupowo wygrzewają się w cieple dnia,
żaby opalają sobie brzuszki,
dziki żerują w przydrożnych rowach,
gdzie spod śniegu wystają skarby cywilizacji.
Nawet Paskuda powróciła na swoje dawne miejsce.
WIOSNA!!! ;D
Tymczasem Ofelionowi właśnie stuknął setny odcinek.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Ciężka tyra
Po jednym dniu piastowania kierowniczego stanowiska w ramach zastępstwa, stałem się cieniem ptaka-nieboraka na asfalcie :DDD
sobota, 30 marca 2013
Gwiazda Morza w Gródku
Na początku miesiąca pokazywałem figurę Matki Boskiej Gwiazdę Morza w Żurze.
Podobna kaplica stoi bezpośrednio w wodach Zalewu Gródeckiego, a jej symbolika jest taka sama jak poprzedniej.
Elektrownia wodna w Gródku powstała jako pierwsza, zatem tutejsza Madonna jest 15 lat starsza od żurskiej. Zniszczona przez hitlerowców w 1938 roku, została odbudowana dopiero niedawno (2008), gdy na dnie Zalewu odnaleziono jej głowę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
