sobota, 3 września 2011

Saturday Zbok Fever 61

Na zakończenie lata, klimatyczne zdjęcie Anne-Constance Frenoy.

Króciutki filmik poglądowy, jak prostymi metodami dyscyplinować kobiety ;)
Mam ogromną chęć zrobić tak mojej szefowej, która na sam początek miesiąca, rozgrzała swoim duractwem cały zespół do czerwoności!!!
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...

Panna z wąsem zaistniała w mainstreamie, dzięki gościnnym występom, w teledysku do udanego covera pewnej disco melodii.
Jako że uknuto spisek, mający pokazać światu moją (podobno) skrywaną kobiecą naturę, zatem ćwiczę pilnie, zapatrując się na dokonania tej artystki ;D
Może nie posiadam takich zajebistych ciuszków, a pijani goście weselni mówią, że jestem płaska, jednak sobie z tego nic nie robię i zarażam kolejne osoby pasją weselnych przebieranek ;)))

Na zakończenie melodia, która ostatnio hula mi po głowie.

piątek, 2 września 2011

Little comeback

Miesiąc zleciał jak z bicza strzelił.
Sporo się w tym czasie wydarzyło.
Zebrałem "odrobinę" materiału na kolejne wpisy, złapałem drugi oddech, przed dalszą pisaniną.

Przerwa od bloga pomogła spojrzeć na niego z innej perspektywy i zweryfikować kilka kwestii.
Chciałem też sprawdzić, jakie jest faktyczne czytelnictwo tego miejsca, bez "kółkoróżańcowego" towarzystwa, karmionego kolejnymi (czasami zupełnie bezsensownymi wpisami).
Otóż zaglądactwo zmniejszyło się dokładnie o połowę i napędzane było w 99% Googlem.
Nieodmiennie hitem tego miejsca jest queerowe spojrzenie na komiks, czyli Tęczowy KomiX BOX, a dokładniej rozdziały o biseksualizmie (1 miejsce), gejowszyźnie polskiej (2) i wstępny (3).
Chętnie klikano w kilka odcinków Saturday Zbok Fever: czternasty (4), trzydziesty drugi (6) oraz trzeci (8).
Miło mi, że pamięć o maszkach nadal trwa w narodzie (5 miejsce poczytności), a także interesuje Was los jednego z egzemplarzy Kobuza, który wylądował na moim osiedlu (7 miejsce).
Kompletnie nie wiem, dlaczego zainteresowaniem cieszył się wpis o filmie Lesbian Vampire Killers (9), obawiam się jedynie, że nadal funkcjonuje ono w społeczeństwie, na mentalnym poziomie posła W., natomiast fafikowy wpis o Chałupach (10), to prawdopodobnie wynik letniej pory.

W planach na przyszłość bloga jest... odrobinę mniejsza częstotliwość pisania (chyba nastąpiło zmęczenie materią).

Jak widać, zmieniła się szata graficzna.
Powitalny baner  jest przetworzonym plakatem, który wypatrzyłem w jednej z krakowskich restauracji.
Pozdrawiam.

niedziela, 31 lipca 2011

Remanęt

W wyniku niewielkiego zmęczenia materiału oraz pewnego eksperymentu blogowego, zawieszam działalność wpisową w tym miejscu, na okres jednego miesiąca.
Wracam we wrześniu, z nowymi pomysłami, prawdopodobnie z wynikami tegoż badania oraz z odświeżonym wizualnie blogiem.
Może w sierpniu czeka nas lepsza pogoda, choć wątpię bo mam wtedy urlop.
Pozdrawiam.

wtorek, 26 lipca 2011

Absolut

Nie wiem, czy jeszcze pamiętacie ten nadrzeczny monument?
Otóż, okazuje się, że w chwili gdy go opisywałem, nie był skończonym dziełem.
Obecnie kamienny cokół, ukoronowała metalowa kapliczka, ze złoconą figurką Matki Boskiej.
CUD NAD WDĄ!!!

Dla równowagi, zachód słońca nad pobliskim jeziorem.

niedziela, 24 lipca 2011

Qltury week 60

Końcówka byle jakiego lipca, powinna być nie najgorsza kulturowo.

1. Już jutro, ukaże się drugi tom "Wolverine. Wróg publiczny".
2. W piątek na ekrany kin, wejdzie kolejna, komiksowa adaptacja - "Green Lantern".
Sądząc po trailerze, zapowiada się olbrzymia, zielona kupa w trójwymiarze ;D


3. Już 30 lipca 2011, w bydgoskim Myślęcinku, odbędzie się Art Pop Festival.

Główną gwiazdą miała być Amy Winehouse, ale odwołała jedyny koncert w naszym kraju i zmarła.
W związku z tym, zaproszono babcię Grace Jones.

piątek, 22 lipca 2011

Saturday Zbok Fever 60


Zdjęcie Rudolfa Nurijewa (jednego z najsłynniejszych tancerzy baletowych XX wieku), podsumowuje taneczny temat z zeszłego tygodnia.


Z kolei teledysk Madoxa, to minimalny ukłon w stronę kastratów, z którymi chłopię ma niewiele wspólnego, bo skala nie ta ;)
Mimo wszystko głosik cieniusi, na temat którego Polacy snują różne domysły.
Osobiście skłaniam się ku teorii niepełnej mutacji, wszak dziecina ma raptem 20 lat (chyba).
Wracając do samego obrazu, jak na polskie standardy, trzeba przyznać że odważny ;D

Mleczne szkło Grenlandii



Pozostając w powietrznej drodze do Stanów Zjednoczonych Ameryki, urzeczony Bajką o Rycerzu w Krysztale, podziwiam grenlandzki lądolód.