Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holandia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 listopada 2025
wtorek, 23 czerwca 2020
HomoWIDOk
Ta sesja jest bliska pierwotnemu pomysłowi, kiedy zapragnąłem zrobić pościelowe sensuale w wydaniu męsko męskim. Powstała jesienią zeszłego roku, ale niestety z kilku powodów jest nieudana.
Po pierwsze oryginalnie był umówiony do niej homoseksualny model, który w ostatniej chwili nie przyjechał bo... zapił dzień wcześniej. Na szybko został zorganizowany heteroseksualny aktor, który podczas całej sesji był spięty i pomimo wcześniejszych deklaracji nie potrafił przełamać stresu, co ewidentnie widać na zdjęciach, które Iza Dusińska starała się w postprodukcji ratować odpowiednim kadrowaniem.
Dodatkowo fotografie psują moje czarne paznokcie, pomalowane do innej sesji i nie zmyte z braku zmywacza oraz nieestetyczne majtki Wido.
Podsumowaniem tej kolejnej odsłony zmagań z materią jest poniższy backstage, gdzie ON był przerażona, a MY się dobrze bawiliśmy.
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Holenderska mleczarka
W Holandii obchodzą dzisiaj Koninginnedag, będący ich świętem narodowym.
Gdyby nie pandemia, planowałem właśnie teraz być w tym kraju i podziwiać kolorowe hektary kwitnących kwiatów.
Zamiast tego publikuję sesję, która powstała w zeszłym roku w Enschede przed budynkiem Stadshaard, który w całości jest obłożony charakterystycznymi płytkami ceramicznymi.
Strój udający tradycyjną stylówę holenderskiej mleczarki wypożyczyliśmy z de Hengelose revue. Klompy zakupiłem w holenderskiej manufakturze.
Fotografowała - Iza Dusińska
Robiąc te zdjęcia wzbudziliśmy powszechny entuzjazm, a ludzi (piesi i kierowcy) bardzo żywo i pozytywnie reagowali.
Klompy wbrew pozorom są bardzo wygodnym obuwiem, tylko trzeba się do nich przyzwyczaić, no i zakładać do nich grube skarpety, których tutaj z przyczyn oczywistych nie miałem, więc hasanie w nich było bolesnym doświadczeniem i skończyło się niewielkimi otarciami.
środa, 27 listopada 2019
Tęczowy rusek nad Morzem Północnym
Jak wspomniałem na zakończenie tej relacji, zamiast zostać z Izą w Amsterdamie do wieczora, żeby paradować w szpilkach po dzielnicy czerwonych latarni, po pięciokrotnych ablucjach kanałowych postanowiliśmy wyskoczyć nad pobliskie morze, żebym na dobitkę zaznał również w nim kąpieli.
Nie ma co oszukiwać!
Rozkosze cielesne raczej wątpliwe.
Pizgało wiatrem z zachodu, zacinając ostrym piachem po łydach, ale nawet jakby napieprzał grad wielkości kurzych jaj i tak bym wszedł.
Zresztą jak widać po perspektywie niektórych zdjęć, fotografka również weszła.
wtorek, 29 października 2019
Amsterdamskie ofelionowanie
Jestem zmęczony Ofelionami!
Zresztą wydaje mi się, że nie jestem w tym odosobniony.
Ile można wałkować ten sam temat, żeby nadal był twórczy i świeży?
Nadal mam jednak olbrzymią frajdę z samego procesu twórczego i kilka ofelionowych marzeń do zrealizowania, o czym pisałem tutaj.
Na początku października niewątpliwie spory fun "kąpielowy" zapewniła mi Iza Dusińska, zapraszając mnie na tydzień do Holandii gdzie mieszka od lat.
Poprosiłem ją żebym w trakcie pobytu u niej, miał możliwość spełnienia obywatelskiego obowiązku, czyli oddania głosu w wyborach parlamentarnych. Z racji tego, że najbliższy punkt wyborczy znajdował się w Amsterdamie, specjalnie wyjechaliśmy o piątej rano, żeby dotrzeć na miejsce, gdy o siódmej otworzą lokal. Była to doskonała strategia, bo jak się później okazało, kolejka zrobiła się przeogromna.
Również dzięki temu mieliśmy cały dzień na zwiedzanie miasta, choć wiązało się to z chytrze przemyślaną intrygą...
Mianowicie Iza znając moje nietypowe, fotograficzne priorytety postanowiła zabrać nas na wodną wycieczkę po kanałach, razem z Kapitanem Amsterdamem.
Podczas gdy Fafik poznawał miasto, ja kilkakrotnie lądowałem w wodzie!
Serce mi prawie z piersi wyskoczyło na samą perspektywę, a później jeszcze w trakcie realizacji, gdy adrenalina buzowała we krwi w bardzo wysokim stężeniu.
Nieznane warunki w miejscu topienia (temperatura wody, rodzaj dna, ewentualne wiry rzeczne), oficjalny zakaz kąpieli w kanałach (perspektywa otrzymania mandatu), trudne warunki pogodowe (było dość zimno, wiał wiatr, padał deszcz i grad), chybotliwa łódka nie ułatwiała odpowiedniej pozycji i stabilizacji dla fotografa, a poza tym nie miałem kontroli nad tym jak daleko odpłyną, a do tego postronne tłumy gapiów.
Stres z tym wszystkim związany działał niezwykle pobudzająco i motywująco!
Pierwsze zdjęcie robiliśmy w nurcie rzeki Ij, gdzie bez przerwy kursowały statki, promy, motorówki, żaglówki, kajaki i inne pojazdy wodne. Z powodu tych wszystkich zmiennych byłem tak podekscytowany, że kompletnie nie mogłem nad sobą zapanować, przez co zepsułem Izie umyślony przez nią kadr, który jest na pierwszym zdjęciu ilustrującym ten wpis. Zamiast spokojnie i długo leżeć na wodzie, udając topielca, bez przerwy wynurzałem głowę z wody, panicznie sprawdzając co się dzieje wokół.
Rozebrany do naga, okryty tylko szlafrokiem, siedziałem ukryty przed postronną widownią, w ciasnym schowku na dziobie łodzi. Gdy dopływaliśmy do kolejnej lokalizacji, zostawałem wypuszczany stamtąd niczym pies z łańcucha, wskakiwałem szybko do wody, udawałem trupa czekając na hasło powrotu, wdrapywałem się na pokład, chowałem do kanciapy, a motorówka pospiesznie oddalała się z miejsca zdarzenia, pozostawiając w dali zszokowanych gapiów. Jedynie przy Dworcu Centralnym zrezygnowaliśmy z pełnej nagości, z racji zbyt dużego prawdopodobieństwa wpadki.
Kolejne kąpiele poszły już bardziej spokojnie, wiedząc że fotograf oraz sternik dbają o rzeczy, które i tak były niezależne ode mnie, a zamiast zakładanych trzech lokalizacji, w twórczym amoku wyszło pięć!
Jak widać na załączonych obrazkach, radość twórcza przeogromna.
Zmodyfikowaliśmy nasz wieczorny plan na Amsterdam i zamiast zostać tam aż do zmroku, pojechaliśmy nad Morze Północne, żebym po raz szósty tego dnia zamoczył się w wodzie, ale to już opowieść na inną okazję.
Dla takich chwil warto nadal ofelionować!!!
Amsterdamski topielec!
Amsterdamski topielec!
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































