Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MC. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 marca 2020

Anatomia strachu

Świat oszalał z powodu koronawirusa.
Ludziom odjebało i szykują się na apokalipsę, wykupując ryż, makaron, konserwy, mięso, srajtaśmę i mydło, że o maseczkach ochronnych oraz płynach dezynfekcyjnych nie wspomnę.
Rynek zareagował prawidłowo, czyli ceny poszybowały w górę i raczej nie przewiduję ich spadku, po przejściu zbiorowej histerii.
Wyznając platoniczną miłość Kylie, wspomniałem o jedynej mojej fobii, czyli lęku przed tłumem, nasilającym się w zamkniętych pomieszczeniach. Łudzę się, że w przypadku jednego człowieka, jestem w stanie nad nim zapanować (logiką, prośbą, groźbą, przemocą) lub spierdolić. Natomiast z oszalałą tłuszczą mam mniejsze szanse, niż w bezpośrednim kontakcie ze wspomnianym wirusem.
Wszyscy wokół nawołują, żeby zostać w domu.
Jeżeli faktycznie ktoś ma taką możliwość i wykonywać swoją pracę zdalnie...
POPIERAM!!!
Cieszmy się życiem w gronie najbliższych.
Fotografowała - Monika Cichoszewska
Łóżkowe igraszki z Sylwią, Pris i Martą.

poniedziałek, 1 lipca 2019

Piknik pod wierzbą

Było ciepłe, majowe popołudnie, gdzieś na podlaskich rubieżach...
Cesarzowa polskiego kolodionu zaprosiła nas na tea time w cieniu wierzby.

czwartek, 13 czerwca 2019

Industrial 5'30"

Z uwielbianą przeze mnie Moniką Cichoszewską, w oparach eteru przelaliśmy wspólnie litry kolodionu. Podczas ostatniego spotkania poszliśmy w jedno interesujące miejsce. Monia zmierzyła światło, skrzywiła się mocno, zadzwoniła z kołem ratunkowym do przyjaciela, w celu ustalenia rzeczywistego czasu naświetlania zdjęcia i stwierdziła - WRACAMY!
Mówię do niej, że skoro masz już uczuloną płytkę to co nam zaszkodzi spróbować? Najwyżej nie wyjdzie!
Znalazłem w miarę wygodną pozę, Monika odsłoniła obiektyw, włączyła stoper, pogadała dość długo przez telefon, a ja sobie tak stałem bez ruchu...
PIĘĆ MINUT TRZYDZIEŚCI SEKUND
...

poniedziałek, 9 października 2017

O co tyle szumu?

foto Mariusz Mykicki
Lubię życie jakie obecnie wiodę. Cały czas bilans plusów dodatnich nad plusami ujemnymi w pielęgniarstwie bierze górę, choć ta różnica się zmniejsza. Modelingowo skupiłem się głównie na fotografii artystycznej, co nie znaczy, że zupełnie zaprzestałem flirtów z komercją, ale najwięcej frajdy i satysfakcji sprawia mi współtworzenie Ofelionów. Starcza mi na życie od pierwszego do pierwszego, dóbr doczesnych w postaci tv, mieszkania, auta, ciągle nie posiadam, niezmiennie marzę o małej chatce krytej strzechą, zagubionej gdzieś na Podlasiu. Nadal jestem uzależniony od komiksu oraz seksu, ale póki te słabości nie przesłaniają mi reszty świata, to nie ma sensu się z nimi szarpać. Emocjonalnie wyszedłem z czarnej dupy i strzepuje z siebie resztki gówna. Jednym słowem JEST SUPER!
STOP!!!
Ten wpis miał być o czym innym!
To ma być relacja ze wspaniałej sesji, którą niedawno realizowałem.
24.09.2017. spełniło się jedno z moich modelingowych marzeń!
Wówczas w industrialnych klimatach, jednej z najnowocześniejszych spalarni śmieci ProNatura w Bydgoszczy, fantastyczna Monika Cichoszewska "lała" kolodiony, w której główną rolę grały dwa obłędne kostiumy Karola Miętkiewicza, półtora roku temu podziwiane przez Fafika.
foto Karol Miętkiewicz
Zanim przystąpiliśmy do robienia zdjęć, odbyliśmy krótką wycieczkę edukacyjną po obiekcie, przy okazji szukając miejsc pod konkretne kadry.
foto moi
foto moi
Ostatecznie bardzo przypadł nam do gustu nieużywany nabierak do śmieci, wyglądający jak wielki, mechaniczny pająk.
Przystąpiliśmy do pracy, czyli stylizacja fryzury, szybki make-up, ubieranie pierwszego kostiumu, ustawienie światła oraz kadru i... czekanie na odpowiednie warunki pogodowe, bo nagle mimo wcześniejszego zachmurzenia wyszło słońce.
foto Mariusz Mykicki
Cała ekipa ze względów BHP, ubrana w kamizelki oraz kaski (Monia ciut oszukiwała) i hasająca wśród nich półnaga "chmurka", do zdjęć zdejmująca buty. W takich przypadkach przydają się hobbicie podeszwy, wyhodowane podczas długich bosych wędrówek.
foto Mariusz Mykicki
foto Mariusz Mykicki
foto Mariusz Mykicki
Kolodion to bardzo kapryśna i wymagająca technika. Zmarnowaliśmy kilka szklanych płytek, aż uzyskaliśmy zadowalający efekt.
Prezentujący się następująco.
Następnie postanowiliśmy zrobić coś w futurystycznych wnętrzach, klimatem przypominających "Nostromo".
foto Kinga Puchowska
foto Kinga Puchowska
Niestety z braku dostatecznej ilości oświetlenia oraz zbyt małej głębi ostrości, po jednym niezbyt udanym strzale, postanowiliśmy wrócić do chwytaka.
Zmiana kostiumu oraz kadru i powstały kolejne dwa ambrotypy, w kompletnie odmiennym klimacie.

Na koniec postanowiliśmy jeszcze strzelić polaroidy, żeby też coś było w kolorze.
foto Mariusz Mykicki
foto Mariusz Mykicki
Czasu już praktycznie zabrakło, zatem robiliśmy w tym samym miejscu.

Ahhhhhhh...
Byłbym zapomniał z tej radości, że mogłem współtworzyć z TAKIMI WSPANIAŁYMI LUDŹMI, w takim niesamowitym miejscu.
Nasze działania czujnie rejestrowała ekipa Dzień Dobry TVN, a gotowy materiał będzie do obejrzenia już jutro, czyli wtorkowy poranek 10.10.2017.
foto Agnieszka Peplińska
Na zakończenie garść podziękowań, niczym na oskarowej gali.
Dziękuję!
Kindze Puchowskiej za cynk o spalarni i pomoc w nawiązaniu kontaktu.
Piotrowi Kurkowi za udostępnienie terenu ProNatura do realizacji zdjęć.
Agnieszce Peplińskiej za fachową opiekę na terenie zakładu.

Ekipie DD TVN za chęć zrobienia z tego reportażu.
Marcie Buchli za pomysł i jego realizację, operatorowi kamery Sławomirowi Faroniowi oraz dźwiękowcowi Jarosławowi Kuśnierzowi.

Drużynie zdjęciowej:
Aleksandra Dubiel stworzyła fantazyjną fryzurę
Karol Miętkiewicz - Twoje kostiumy nie dość, że wyglądają orgiastycznie, to jeszcze wbrew pozorom są bardzo wygodne. Drugi kostium jest idealny pod kolodiony, bo korpus stabilizuje klatkę piersiową, a kołnierz działa jak podpórka. Liczę, że jeszcze będę miał przyjemność założyć coś Twojego.
Mariusz Mykicki perfekcyjna asysta i fajny backstage.
Monika Cichoszewska jesteś WIELKA!!!